loader image

W naszym klubie kluczową wartością jest pomoc i realizacja postawionych celów klubowiczów. Czuje się odpowiedzialny za Wasze zdrowie. W tym czasie łatwo zapomnieć o ciężko wypracowanych efektach. Pamiętajmy ten stan minie, bo NIC nie trwa wiecznie! Często staracie się odżywiać „zdrowo”, czerpiąc informację na temat zasad racjonalnego odżywiania z Internetu i kolorowych gazet. Moje doświadczenie na temat zdrowego stylu życia jest połączone z pasją jaką jest kulturystyka. Jestem przekonany, że zdrowa dieta musi być elementem stylu życia. Jak wiemy, dla większości  słowo „dieta” sprowadza się do kolejnej nieudanej próby zrzucenie zbędnych kilogramów.

W połowie kilograma tłuszczu jest około 3600 kcal.

Problem jest w nieświadomym wyborze źródeł pokarmowych. Często wystrzegamy się w diecie tłuszczy, obwiniając za przybieranie na wadze. W pierwszej kolejności nie warto ślepo wierzyć w reklamy. Choćby wspominając o słowie „light” lub „fitness”. Produkty o obniżonej zawartości tłuszczu tzw. „light”, mają paradoksalnie więcej węglowodanów, które są głównym problemem otyłości. Następnym mocno zakłamanym słowem jest „fitness”, jak choćby nazywane pieczywo.  Od czego więc tyjemy? Głównym źródłem problemu są węglowodany. Produkty węglowodanowe stanowią podstawę naszej diety.

Dieta o niskim IG(Indeks Glikemiczny) wspiera utratę wagi. IG to miara tego jak szybko pokarm podnosi cukier we krwi. Pokarmy o wysokim IG to cukry proste i białe pieczywo, które szybko trafiają do krwiobiegu, podczas gdy produkty o niskim IG jak pełne ziarno, które są trawione powoli, wywołują skromny skok cukru. Teoria głosi, że gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi wyzwala większe uwalnianie insuliny, co uwalnia odkładanie tłuszczu. Wysoki IG prowadzi do otyłości i zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę typu B i chorób serca.

Proszę pamiętać, że dbanie o nasze mięśnie nie jest wyłącznie elementem wyglądu. Wypracowanie większej ilości tkanki mięśniowej ma wpływ na spalanie tkanki tłuszczowej. Stąd wniosek, że jesteśmy dla Was niezbędni. Serce krwawi, bo to nie jest tak, że kocha się tylko aktywność. Kocha się to miejsce, ludzi, atmosferę, pracę z ludźmi, kocham się ciężki trening i progres z obciążeniem.

Extreme Fitness to miejsce, to ludzie!